Metal Resurrection 2, Wolf Spider, Violent Strike, Dysthymia, Raging Death. Od Zmierzchu do Świtu, 26.01.2013.

Posted: Styczeń 31, 2013 by annaktw88 in Recenzje, opisy, wrażenia

Metalowe wskrzeszenie niemal rozniosło Zmierzch! Sobotnia noc pokazała, że mocne metalowe granie w Polsce ma się bardzo dobrze. Cztery zespoły, żywo reagująca pod sceną publika i  thrashowa muzyka sprawiły, że koncert zaliczam do jednego z lepszych otwarć muzycznych nowego roku. W tę mroźną noc w Od Zmierzchu do Świtu była naprawdę gorąca atmosfera.

Na początku koncertu, dzięki uprzejmości muzyków z reaktywowanego w 2011 roku, zespołu Wolf Spider (Wilczy Pająk), mogłam porozmawiać z nimi o muzyce i najbliższych planach. Do Wrocławia przyjechali w składzie: Maciej Matuszak, Piotr Mańkowski – gitary, Mariusz Przybylski – bas, Beata Polak – perkusja oraz (jako zastępstwo za chorego Macieja Wróblewskiego) Jacek Piotrowski – wokal (pierwszy wokalista z nowo reaktywowanego składu). Wznowienie działalności Wolf Spidera należy zaliczyć, w mojej opinii, do bardzo udanych. Zespół koncertuje, nagrał w lipcu 2012 trzy nowe kawałki (To Twój Czas, Walka i Psycho War) i skupia się obecnie na pracy nad kolejnymi utworami. Na maj 2013 planowane jest wydanie płyty. Muzycy wspaniale odnajdują się na scenie i w kontakcie z publicznością co pokazali na wczorajszym koncercie. Zespół ma wszelkie powody aby na dzisiejszej scenie czuć się pewnie i gwarantować znakomicie wykonany thrashowy koncert.

Zanim jednak Wolf Spider wyszedł na scenę, jako pierwsi rozgrzali publikę młodzi wykonawcy z Raging Death (Żory), wybrani w głosowaniu, jako gość specjalny. W mojej ocenie, zaprezentowali bardzo dobry poziom szybkiego grania. Bez wątpienia chciałabym aby się jeszcze pokazali we Wrocławiu, mają potencjał i utwory (wg. mnie świetnie Space Invaders i Raging Death). Chwila przerwy i na scenę weszła (jako zastępstwo za Hämmer’a) wrocławska Dysthymia reprezentująca klimat death/doom metalu. Zespół nie porwał mnie jednak swoją muzyką ale większość machającej głowami publiczności – tak. Reakcja na zespół była dobra, w mojej ocenie, to jednak zbyt odbiegający od całości koncertu klimat.

Po Dysthymii, czas był na mały przerywnik w postaci konkursu picia piwa (przez rurkę) na czas, zawodnicy jednak trochę podpijali piwo wcześniej i chyba nie było uczciwej wygranej;) Po konkursie scenę wzięli w posiadanie muzycy z Violent Strike, znanego już wrocławskiej publiczności. Chłopaki fajnie zagrali swój set, ale to też nie było dla mnie czymś zaskakującym i porywającym. Oddam jednak głos publiczności, która uznała ,że grali bardzo dobrze i pod sceną cały czas był niezły młyn.

Znów przerwa i konkurs (taki sam jak powyżej) i po intro z głośników, grali już najlepsi, wg. mnie, tego wieczoru – Wolf Spider. Reakcja ludzi to czyste szaleństwo, znali klasyczne utwory zespołu, od początku pojawienia się muzyków pod sceną zaczął się szał. Osobiście nie spodziewałam się aż takiego przyjęcia muzyków zaczynających w 1984 roku. Mnie jednak entuzjazm także nie ominął, koncert był porywający i wspaniale zagrany. Gitarzyści, wokal Jacka Piotrkowskiego (choć niestety, nie najlepiej nagłośniony) i przede wszystkim perkusja Beaty Polak (cudo, kto jest jeszcze tak dobry i tak świetnie prezentujący się za bębnami w Polsce?) potwierdzili swoją klasę.

Cały koncert Metal Resurrection 2 oceniam dobrze, było trochę niedociągnięć, jak dość duży poślizg czasowy czy słabo słyszalny wokal na Wolf Spiderze ale ogólnie muzycznie było udanie i kto przyszedł posłuchać polskiego thrashu na pewno nie był zawiedziony.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s